Pierwsza pomoc: rany

Jak nie zranić rany

Od pierwszej pomocy może zależeć ludzkie życie. To pozornie banalne stwierdzenie podzielają wszyscy, nie tylko przedstawiciele świata medycznego, ale też zwykli ludzie, na co dzień związani z edukacją w dziedzinie pierwszej pomocy. Statystyki nie są dla nas jednak łaskawe. Znajomością zasad pierwszej pomocy może pochwalić się w najlepszym wypadku kilkanaście procent naszego społeczeństwa. Jeszcze mniej jest w stanie je efektywnie wdrożyć, rzadko spodziewając się, że od naszych czynów zależeć może czyjeś „być, albo nie być”. Ale cóż, przyznać trzeba, że nie mamy też wielu miejsc, żeby się tych zasad nauczyć. Szkolne zajęcia z przysposobienia obronnego wspominamy raczej z uśmiechem i rozbawieniem, rzadko kiedy pamiętamy z nich cokolwiek konstruktywnego. W świecie zawodowym, szkolenia z pierwszej pomocy są wyłączane z programu obowiązkowych szkoleń BHP. Owszem, są przeprowadzane przez specjalnego pracownika, nie są jednak obowiązkowe, dlatego zapisuje się na nich znacznie mniej osób niż powinno. Bo kto przecież wyobraża sobie, że przyjdzie mu pomagać rannej osobie? Kto jest w stanie pomyśleć, że od niego zależeć może ludzkie życie i zdrowie człowieka?

Tym bardziej, że wypadkom towarzyszą emocje, często zaburzające racjonalne zachowanie. Dlatego tak wiele zależy od konkretnej wiedzy i odpowiednich metod postępowania, tym bardziej, że w naszym kraju wciąż pokutuje wiele nieprawdziwych schematów postępowania przy wypadkach. Przekłuwanie pęcherzy, uporczywe bandażowanie wszystkich możliwych rodzajów ran, nie szukanie pomocy, wtedy kiedy ta pomoc jest absolutnie potrzebna – to tylko jedyne z wielu nagminnie kolportowanych stereotypów. A jaka jest prawda? Co zrobić, jeśli jesteśmy świadkiem rany, tej mniejszej, lub tej zagrażającej życiu? Raną nazywamy każdy uraz, który prowadzi do rozerwania tkanki skórnej lub błony śluzowej. Pierwsza pomoc zależy bezpośrednio od jej rodzaju i od posiadanych środków. Posiadana pod ręką apteczka jeszcze nigdy nikomu nie zawadziła. Przepisy, które obligują nas do posiadania apteczek w środkach transportu już przyczyniły się do ratunku wielu. Nawet jeśli tym ratunkiem jest tylko ochrona stłuczenia, czy otarcia.

narany_znaczek_30px.gif  Otarcie

Powstaje w wyniku kontaktu skóry z przedmiotem o nierównomiernej powierzchni. Takie obrażenia rzadko są groźne, gdyż nie docierają do niżej położonych tkanek, niewielki jest też upływ krwi. Często bywa jednak bolesne, ze względu na silne podrażnienie nerwów. Ranę należy zdezynfekować i chronić przed zakażeniem. Można położyć na nią jałowy opatrunek i chronić, aż dojdzie do zagojenia.

narany_znaczek_30px.gif  Rana cięta

Jej waga zależy od rodzaju i głębokości nacięcia, postępowanie w pierwszej pomocy jest jednak podobne. Jeśli zraniona jest ręka, warto jest unieść ją powyżej poziomu serca. Ranę należy ucisnąć opatrunkiem z gazy, tak aby możliwie jak najszybciej zatamować krwotok. Jeśli nie ma pod ręką gazy, można posłużyć się złożonym materiałem. Warto jest pamiętać, że przesiąkniętych opatrunków nie powinno się zdejmować. Takie rany mogą wymagać uwagi lekarskiej. Ostre cięcia mogą potrzebować szwów, warto jest się też upewnić, że narzędzie, które zadało ranę, nie naruszyło żadnych ważnych organów. Dlatego, jeśli rana nie przestaje krwawić, wówczas pomoc fachowca jest konieczna.

narany_znaczek_30px.gif  Rana urazowa

Takie rany urazowe nie zdarzają się jedynie podczas wykonywania sportów, czy ekstremalnych zadań, ale podczas najprostszych czynności dnia codziennego. Pierwsze postępowanie polega przede wszystkim na unieruchomieniu zranionej kończyny odpowiednim opatrunkiem. Opatrunek z gazy położony w miejscu urazu należy przywiązać bandażem lub chustą trójkątną. Jeśli opatrunek przesiąka krwią, na pierwszą warstwę można przyłożyć wałek z bandaża lub gazy i silnie przywiązać następnym bandażem.

narany_znaczek_30px.gif  Ciało obce w ranie

Jeśli w ciele utkwił kawałek ciała obcego, metalu, drewna czy też szkła, w żadnym wypadku nie można próbować samodzielnie go wyjmować. Na nim właśnie obkurczają się mięśnie, całość może też tkwić pomiędzy naczynkami krwionośnymi i nerwami – dlatego wyjęcie go bez odpowiednich warunków może grozić silnym, zagrażającym życiu krwotokiem i uszkodzeniem nerwów. Pierwszą, nieodzowną pomocą jest ułożenie wokół ciała obcego gazy jałowej, lub rolki bandaża, starając się maksymalnie ustabilizować ciało obce, upewniając się, że nie ulegnie ono przesunięciu. Opatrunek należy ustabilizować, umocować bandażem lub chustą trójkątną. Należy też jak najszybciej szukać fachowej pomocy na najbliższym pogotowiu.

narany_znaczek_30px.gif  Oparzenie termiczne

Jeśli skóra uległa poparzeniu od zbyt wysokiej temperatury, należy jak najszybciej schłodzić ją zimną wodą. Jak najszybciej powinno się także zdjąć obrączki, pierścionki, zegarki, czy też wszystko, co może stanąć na drodze opuchlizny. Po schłodzeniu, należy przykryć oparzenie jałowym opatrunkiem. Nie należy naklejać plastrów! Wbrew temu co mówią nasze babcie, nie wolno smarować rany kremami, ani dezynfekować spirytusem. W żadnym wypadku nie powinno się też przekłuwać ewentualnych pęcherzy. W zależności od rozmiaru rany, warto jest skonsultować się z lekarzem.

narany_znaczek_30px.gif  Oparzenie chemiczne

Mówimy o nich, gdy do skóry, oczu lub przewodu pokarmowego dostanie się substancja żrąca. Niezmiernie ważne jest tutaj bezpieczeństwo rannego, ale też opatrującej go osoby. Niektóre środki chemiczne powodują trujące opary, które zagrozić mogą najbliższemu otoczeniu rannego.

Podstawową pierwszą pomocą jest stałe spłukiwanie wodą. Należy spłukiwać rany w taki sposób, żeby woda nie miała kontaktu z innymi częściami ciała, połączona jest już wtedy z substancją żrącą. Koniecznie trzeba zdjąć wszystkie pierścionki, zegarki czy też inne ozdoby. Po uważnym spłukaniu i założeniu jałowego opatrunku należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem.

W przypadku oparzeń przewodu pokarmowego, należy jak najszybciej obmyć twarz i przepłukać jamę ustną wodą. Należy podaż choremu do pica wodę lub mleko, warto jest też zmusić go do wypicia białka z jajka. Nie wolno wywoływać wymiotów! Jak najszybciej należy wezwać też pomoc, zachowując dla lekarza informacje co do substancji jaka dokonała zniszczeń – w ten sposób będzie on mógł łatwiej dobrać metodę leczenia.

narany_znaczek_30px.gif  Odmrożenie

Wbrew temu co sądzą niektórzy, wcale nie jest tak trudno odmrozić sobie skórę. Temperatura wcale nie musi być drastycznie niska. Wystarczy długotrwałe wystawienie skóry na temperaturę poniżej zera i bardzo suche powietrze. Jeśli więc zobaczycie na swojej skórze małe swędzące zaczerwienienia, pewnie też nie zadbaliście dobrze o ochronę. Odmrożone obszary trzeba ogrzewać, stopniowo. Nie wolno ich masować ani pocierać, bo wbrew opiniom, nie powoduje to ogrzania, ale utratę ciepła. Odmrożone części ciała można włożyć do ciepłej wody, jej temperatura nie powinna przekraczać jednak 42 stopni, bo może prowadzić to do oparzeń. Odmrożenia powinno się pokryć jałowym opatrunkiem. Jeśli stan skóry się nie polepsza, należy bezwzględnie zasięgnąć porady lekarza, gdyż pomoc chirurga może okazać się nieodzowna.

narany_znaczek_30px.gif  Rana kłuta

Powstaje wskutek działania ostrego przedmiotu. Pozostawia niewielką ranę na skórze, może powodować jednak poważne obrażenia tkanek wewnętrznych, niewidoczne z zewnątrz. Intensywność krwawienia zależy od rodzaju uszkodzeń, jakie zostały odniesione. Czym większe uszkodzenia, tym większe krwawienie. Takie rany mogą zagrozić życiu, tym bardziej jeśli umieszczone są w okolicy klatki piersiowej czy też jamy brzusznej. Ranę kłutą należy bezwzględnie chronić przed zakażeniem. Osoba, która udziela pomocy powinna przykryć ranę jałowym opatrunkiem i natychmiast wezwać pomoc.

narany_znaczek_30px.gif  Rana szarpana

Powstaje w wyniku kontaktu skóry z tępym przedmiotem. Dochodzi do rozerwania tkanek, na dodatek brzegi są nierówne, często dochodzi też do ubytku tkanki, która zostaje na przedmiocie z którym doszło do kontaktu. To jedne z najbardziej zabrudzonych ran, dlatego łatwo jest o infekcję. Pierwsza pomoc polega na odkryciu całej powierzchni rany, położeniu jałowego opatrunku i jak najszybszemu zapewnieniu rannej osobie pomocy. Takie rany często wymagają zespolenia chirurgicznego, założenia szwów oraz – ze względu na zanieczyszczenie – podania środka przeciwtężcowego.

narany_znaczek_30px.gif  Rany kąsane czyli ugryzienie

Wygląd i rozmiar rany zależy od wielkości zwierzęcia i jego uzębienia. To chyba w przypadku tej rany pokutuje najwięcej najgorszych z możliwych nieprawdziwych teorii co do postępowania. Taką ranę należy jak najszybciej przemyć (20-30 minut) obficie wodą z mydłem (najlepiej szarym). W żadnym wypadku nie należy stosować jodyny czy też spirytusu! Przy opatrywaniu ran kąsanych trzeba pamiętać, żeby nie unosić kończyn poszkodowanego. Koniecznością jest też wizyta u lekarza, taka rana może nieść za sobą groźbę zarażenia czy też wścieklizny. Może być potrzebny zastrzyk przeciwtężcowy i szwy, dlatego warto jest szukać pomocy jak najszybciej.

narany_znaczek_30px.gif  Rana postrzałowa

To jedne z najniebezpieczniejszych ran, bo też pocisk może spowodować śmiertelne niebezpieczeństwo i natychmiastowe zagrożenie życia. Po wyglądzie rannego trudno jest ocenić rozmiar uszkodzeń, dlatego niezmiernie ważne jest aby osoba postrzelona nie była ruszana. Tak naprawdę niewiele można dla osoby postrzelonej zrobić, poza ewentualnym zatamowaniem krwotoku i jak najszybszym wezwaniem karetki.

narany_znaczek_30px.gif  Amputacja urazowa

To bezpośrednie zagrożenie dla życia człowieka. Jeśli jesteśmy jej świadkiem, należy przede wszystkim zachować spokój, bo ten może okazać się bezcenny. Należy bezwzględnie unieść zranioną kończynę powyżej poziomu serca. Poniżej rany, należy zastosować opaskę uciskową z taśmy lub chusty trójkątnej, która zapobiegnie wykrwawieniu. W drodze do szpitala należy ją rozluźniać co godzinę, tak aby nie doszło do martwicy tkanek. Na samą ranę należy położyć gruby opatrunek z gazy sterylnej i mocno zacisnąć bandażem. Amputowane kończyny należy bezwzględnie umieścić w plastikowym worku, a ten w następnym worku z lodem. Tak zabezpieczone mają jeszcze szansę na replantację, czyli próbę zespolenia z ciałem.

narany_znaczek_30px.gif  Rany przewlekłe

Nie pojawiają się znienacka, są poprzedzane wieloma objawami przepowiadającymi, dlatego tak ważne jest wyłapanie ich w odpowiednim czasie i zapewnienie choremu odpowiedniego leczenia. Są niezmiernie trudne do leczenia. Wśród najpopularniejszych ran przewlekłych są owrzodzenia oraz odleżyny, będące bezpośrednim skutkiem długotrwałego unieruchomienia. To właśnie w jego wyniku dochodzi do zaburzeń ukrwienia, mogących prowadzić do martwicy tkanki. Raz powstała odleżyna jest bardzo trudna do leczenia, dlatego tak ważna jest tutaj profilaktyka, czyli częste zmienianie pozycji chorego, czy też unikanie ucisku jednej części ciała. Nieleczone odleżyny mogą prowadzić do śmierci chorego. Powinny one być wyczyszczone ambulatoryjnie przez chirurga, który zapisze też odpowiednie kremy i balsamy. W warunkach domowych zaleca się specjalistyczne opatrunki. Odleżyn nie myjemy wodą utlenioną, ani szarym mydłem!

Jedną z częstszych ran przewlekłych jest też stopa cukrzycowa. To skutek źle kontrolowanej cukrzycy, prowadzącej do zmian naczyniowych w stopie. Wiele przypadków stopy cukrzycowej kończy się amputacją kończyny, bo martwica i owrzodzenia są zbyt rozległe i trudne do opanowania. Najczęstszym objawem stopy cukrzycowej jest ból, wywołany przez niedokrwienie lub martwicę tkanek. Nie ma tutaj mowy o leczeniu domowym, konieczna jest natychmiastowa hospitalizacja.

narany_znaczek_30px.gif  A kiedy nie walczyć?

Cóż, nadmienić trzeba, że są takie rany, których zalety można docenić, których nie obejmuje pierwsza pomoc, które mogą być swoistym… darem od losu? Jeśli ockniesz się gdzieś na odludziu, nie pamiętasz co się z tobą stało, a na szyi masz dwie małe kropki, pewnie niechybnie dopadł się wampir. Cóż, wiele zrobić nie można, za to benefity sytuacji mogą być ogromne. Kto nie chciałby żyć wiecznie, w młodości i zdrowiu? Takim samym prezentem może być ugryzienie w pełnię księżyca przez szalejącego w okolicy wilkołaka, być może radykalnie zmieniające życie, na pewno jednak stanowiące pewne korzyści. Może i trzeba co miesiąc połamać sobie kości, zmienić się w futrzastego potwora i powyć do księżyca, ale dodatkowa siła i wzmocnione zdrowie może skutecznie zniwelować te, jakże nieprzyjemne efekty uboczne. Nic na nie zresztą nie poradzimy, bo nikt jeszcze na te trudne przypadki remedium nie wynalazł, choć wielu próbowało. Radzę przyjąć je z dobrodziejstwem inwentarza także wtedy, kiedy obudzicie się z nowymi, zielonymi czułkami, oznaką, że przejęła was inna planeta. Cóż, wszystko może mieć swoje plusy. Może w nowym domu będzie tańszy czynsz?